Wiele osób uważa, iż koszta związane z prowadzeniem floty samochodowej dotyczą wyłącznie zakupu oraz utrzymania określonej liczby pojazdów. Niestety jest to nieprawda, bowiem kosztów jest znacznie więcej, a niektóre z nich mogą mocno uszczuplić portfel danego przedsiębiorcy. O jakich kosztach mowa? Gdzie jest ich górna granica i wreszcie – na czym warto się skupić, aby je zminimalizować? Odpowiedź w dzisiejszym artykule.

TCO – czyli koszta flotowe.

TCO to skrót od angielskiej frazy – Total cost of ownership. W wolnym tłumaczeniu oznacza ona koszta flotowe, czyli sumę wszystkich wydatków przeznaczonych na utrzymanie floty samochodowej. Jakie koszta figurują pod owym pojęciem? Podstawowy podział dotyczy kilku gałęzi takich jak sfinansowanie zakupu, koszty związane z paliwem, ubezpieczenie oraz serwis. Zanim pokrótce opiszemy każdą ze wspomnianych gałęzi warto wspomnieć o pojęciu tzw. wartości końcowej. Ma ona zasadniczy wpływ na wysokość kosztów związanych z utrzymaniem i zarządzaniem flotą. W bardzo ciekawy sposób na łamach portalu – Rzeczpospolita opowiada o tym pojęciu kierownik Działu Sprzedaży

Flotowej Volkswagen Leasing Bartłomiej Siuchniński :

„…Największą pozycją wśród kosztów jest utrata wartości pojazdu, czyli różnica pomiędzy ceną nowego i używanego auta. – Często popełnianym błędem, szczególnie w przypadku finansowania ze środków własnych lub w leasingu z wykupem na poziomie 1 proc. wartości, jest koncentrowanie się na cenie zakupu i pomijanie ceny, za którą sprzedamy samochód na rynku wtórnym po okresie eksploatacji…” Bartłomiej Siuchniński.

Serwis – cichy morderca.

W przypadku serwisowania floty mamy do czynienia z wieloma rodzajami opłat o rozmaitej wysokości. W skład kosztów związanych z obsługą floty wchodzą m.in. naprawy oraz przeglądy. Warto w tym miejscu pamiętać, iż pojazdy stanowiące tytułową flotę są w ciągłej eksploatacji, dlatego warto w trakcie prognozowania uwzględnić koszta dodatkowe należące do grupy tzw. kosztów nieprzewidzianych wynikają głównie ze zdarzeń losowych.

vw-samochod

W tym miejscu rodzi się pytanie – gdzie najlepiej serwisować dany pojazd w przypadku nieprzewidzianej naprawy? Optymalnym rozwiązaniem zdaje być się serwis ASO, ponieważ jest on wyposażony w profesjonalny sprzęt służący do napraw nieco bardziej skomplikowany, zaś osoby zatrudnione w takim serwisie przechodzą mnóstwo szkoleń wykazując się zaangażowaniem i ogromnym doświadczeniem.

Ubezpieczenie i paliwo.

Z wyborem ubezpieczenia często jest tak, że porównujemy wyłącznie koszta nie bacząc na warunki, które w przypadku prowadzenia floty (gdy ryzyko związane z wypadkiem, bądź kolizją jest znacznie wyższe) ma znaczenie kardynalne. Aby skutecznie zminimalizować koszta należy dokładnie przeanalizować potrzeby związane z poszczególnymi pakietami oraz ich rozszerzeniami. Dla niektórych kluczowy może stać się pakiet assistance – dla innych coraz bardziej popularna forma pakietu GAP. Warto również dokładnie rozważyć okres ubezpieczenia – z każdym rokiem mamy prawo je negocjować dla uzyskania redukcji kosztów dodatkowych. Podobnie rzecz ma się z paliwem. Wiele osób prowadząc flotę nie uwzględnia ryzyka związanego ze wzrostem cen, co prowadzi do utraty pokaźnych sum. Z pomocą spieszą limity oraz alegorytm opłat za każdy przejechany kilometr. To skuteczne sposoby na zminimalizowanie kosztów związanych z paliwem.