W poprzedniej części „Kartki z kalendarza” opisaliśmy początki historii budżetowego dzieła pt. Kadett, jaki zaoferowała marka Opel. Skupiliśmy się także na wątku wojennym, długiej przerwie produkcyjnej oraz następcy debiutanckiego modelu, który odniósł porównywalny sukces jak na czasy powojenne. W dzisiejszym tekście sprawdzimy, czy konstruktorzy, aby na pewno nie zachłysnęli się swą ideą i odpowiemy sobie na pytanie, czy Kadett mógł osiągnąć więcej w historii współczesnej motoryzacji. Zapraszamy do lektury!

Zimna wojna i jej ofiary

Minęły 3 lata od debiutu Kadetta w wariancie A. W roku 1965 inżynierowie rosnącej w siłę marki Opel zaprezentowali następcę kultowego hatchbacka, czyli wariant B. Opracowując długofalową strategię producenci z Bochum postawili na praktyczne rozwiązania i uniwersalność. Pokłosiem owej polityki była szeroka gama jednostek napędowych – począwszy od podstawowej pojemności 1.1L o mocy 45KM, aż do wersji sportowej – 1.9S o mocy 90KM. Szeroki wybór dotyczył także wariantów nadwozia – do wyboru mieliśmy wersję kompaktową, średnią oraz pełną w klasie sedan. W roku 1967 zakład Opla postanowił kolejny raz iść za ciosem – wariant B zastąpił nazwą B1 dając do zrozumienia, że producenci planują kontynuację budżetowej wersji pojazdu. O tym, że była ona budżetowa świadczą ceny, które oscylowały w granicach od 5-10tys marek. Ale zanim o dalszych planach i działaniach niemieckiej stajni, warto odnotować jeszcze jeden symboliczny moment w kalendarium Opla, mianowicie rok 1966 – wtedy to z linii produkcyjnej zjechał jubileuszowy, milionowy egzemplarz. Zdaje się, że był to powolny początek końca…- bynajmniej nie zimnej wojny, która stała się gorąca, a tytułowego dzieła niemieckiej motoryzacji, mówi ekspert z CenterCar.

auto

Po trupach i do celu

Wbrew pozorom kolejne wersje Opla Kadetta, czyli C oraz D pomimo masowej produkcji nie powtórzyły sukcesu swych poprzedników. Eksperci ze świata motoryzacji twierdzą, iż przyczyną kiepskich wyników był brak wstrzemięźliwości w mierzeniu sił na zamiary. W ciekawy sposób mówi o tym dziennikarz motoryzacyjny January Ponitka :
„Ilość nigdy nie szła w parze z jakością i na tym złapali się producenci tego wariantu Opla. Globalna produkcja oraz niskie ceny odbiła się na jakości pojazdów, które drzewiej słynęły z wysokiego poziomu i niskiej awaryjności. W latach 70’ Kadetty wyjeżdżały z lodówek zachodniej części Europy. To musiało się tak skończyć…”
I skończyło. Ale Kadett niczym feniks z popiołu odrodził się w roku 1984. Jak owa wersja została przyjęta przez branżę?

Triumf ostatniego tchnienia

Ostatni model Kadetta – wariant E został zaprezentowany w roku 1984. Rok później został uznany za Europejski Samochód Roku. Z roku na rok Opel prezentował nowe rozwiązania – kombi, sedan, a nawet cabrio. Spektakularna produkcja trwała do roku 1991. Historia Kadetta zakończyła się ogromnym sukcesem i dała początek nowej propozycji budżetowej jaką stał się niemniej zniszczalny Opel Astra.